Bałtycki skarb

Pewnie niewielu z nas wie, że jeśli chodzi o rybołówstwo to królują ryby z rodziny śledziowatych. Ich poławia się najwięcej. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Oczywiście do tej rodziny należy ryba, która użyczyła całej grupie nazwy czyli śledź. Śledź jest rybą wyjątkową, szczególną i gości na polskich stołach od wielu, wielu lat. Potrawy ze śledziami mają to do siebie, że albo się je kocha, albo się ich nienawidzi. Tak to już jest. Ta wyjątkowa ryba o charakterystycznym smaku ma to do siebie, że albo zachwyca, albo zniechęca.

Jednakże potraw ze śledziami znajdziemy w naszej kuchni bardzo wiele. Śledzie towarzyszą Polakom podczas ważnych wydarzeń w roku, podczas świąt i dni szczególnych, ale także przydają się jako element zwykłej imprezy. W PRL-u jadło się często śledzika, jako przekąskę. Powiedzonko o tym, że rybka lubi pływać zna prawie każdy i wielu nadal uważa je za słuszne. Niezwykłą popularnością cieszą się w ostatnich latach bary nawiązujące swoim wystrojem i menu do miejsc, które odwiedzić można było czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu. Potrawy ze śledziami jemy także przecież podczas Wigilii. Ten najważniejszy dla niektórych wieczór w roku, ma ściśle określone menu i potrawy ze śledziami są jego częścią. Już w każdym domu indywidualnie ustala się, jak podaje się wówczas śledzia.

Jedni serwują śledzia w śmietanie, inni marynowanego czy śledzia w oleju, a w jeszcze innych domach na Wigilii podawana jest po prostu sałatka śledziowa, a czasem nawet zupa.